<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Wietrzysko - komentarze</title>
    <link>http://smiercautora.blox.pl/2009/10/Wietrzysko.html</link>
    <description>Poranek biały od gradu. Południe zresztą też. I to rytmiczne dudnienie w dach cebulkowy. Aukcje na Allego uciekające, bo zawsze &amp;#8222;coś&amp;#8221; w pracy trzeba zrobić i czas przez palce przelatuje. A potem paczka z Działdowa z Almanachami, gdzie publikowała Dominika Kuźniewska, co swój wieczór poezji w Brzeźnie planowała, ale nie zdążyła tego wcielić w życie. Bo Życie uciekło. Jej wiersze (&amp;#8222;Kwadraty owalne&amp;#8221;) przyniósł do mnie, idąc tropem korespondencji majlowej, narzeczony. Dwa dni po pogrzebie Dominiki, której poznać osobiście nie zdołałam. Na początek listopada planuję  pośmiertne spotkanie autorskie&amp;#8230; Potem znowu wyczekiwanie na trzynastki lub piętnastki, żeby ósemkę w Brzeżnie zobaczyć (sic!). I ponowne oczekiwanie w wiatru podmuchach. Rezygnacja. Ciekawa rozmowa z taksówkarzem &amp;#8211; pilotem szybowca, o jego żonie &amp;#8211; maniaczce sztormów. A potem zakup mrożonek i półproduktów. Kilka przekleństw w drodze do domu, by odkryć, że ciepły obiad czeka na stole a wietrzysko wciąż wieje za oknem&amp;#8230; za oknem. &#xD;
&#xD;
 </description>
  </channel>
</rss>

